ZAJRZYJ ZA KULISY:

SCENARIUSZE DO LEKCJI I ROZMÓW Z DZIEĆMI:

OPINIE, KTÓRE MÓWIĄ SAME ZA SIEBIE

DOROTA KOMAN Fundacja Cała Polska Czyta Dzieciom. Poetka. Redaktorka

„Ronja córka zbójnika” w wykonaniu Edyty Jungowskiej zachwyca i hipnotyzuje. Nie sposób oderwać się od tej opowieści – w nowym, bardzo dobrym tłumaczeniu Marty Rey-Redlińskiej – pełnej przerażających wichryd, złośliwych szarunów, namolnych puponków, w postacie których się wciela. Znakomicie interpretując, raz jest mądrą, czułą (ale i stanowczą) Lovis, matką Ronji, śpiewającą na dobranoc „Pieśń Wilków”, zakochanym w swojej córeczce twardym hersztem bandy, biesiadującymi zbójnikami. Ale i burzą, rwącą rzeką, budzącą się wiosną. A przede wszystkim jest wspaniałą Ronją – radosną, poznającą świat, zachwyconą i coraz mocniej związaną z naturą, zafascynowaną, przerażoną, odważną, zbuntowaną, zrozpaczoną, tęskniącą.

Pieczołowicie wyreżyserowana przez Rafała Sabarę opowieść na jeden głos (aż trudno uwierzyć, że jeden!), której niezwykle plastyczną oprawą muzyczną przygotowali mistrzowie Szamburski i Zakrocki – brawo SzaZa!  – to książka do słuchania przez całą rodzinę.
Bo to nie tylko historia dla młodszych i starszych nastolatków, ale też dające
do myślenia rodzicom trudne wybory Mattisa i jego starego przyjaciela, który
stał się wrogiem, ich żon i każdego ze zbójców. To pytanie, co zrobić, kiedy
dziecko nie chce żyć… twoim życiem. I wybiera inne wartości.
Popatrzcie na okładkę autorstwa Marcina Minora – jest równie
piękna jak ta opowieść!

JOANNA OKUNIEWSKA twórczyni internetowa

Gdy miałam 11 lat „Ronja” została moją przyjaciółką. Naprawdę! Towarzyszyła mi na wakacjach nad jeziorem, w autokarze jadącym do babci, na kocu pod blokiem, gdzie cień samotnej wierzby padał na kartki. Razem oswajałyśmy dzikie konie, rozpalałyśmy ogniska i jadłyśmy lody ze sklepu mojej sąsiadki. 

Mimo dorastania, myślałam o niej często i wspominałam jako jedną z ulubionych bohaterek z dzieciństwa. Zabrała mnie bowiem do krainy w której nauczyłam się, że świat to nie tylko siła, ale i wrażliwość, nie tylko odwaga, ale też strach. Nauczyła mnie, że w świecie nie ma wartości cenniejszych niż miłość i przyjaźń, bo to one pozwalają nam uciec przed czymś o wiele bardziej przerażającym niż las nocą - przed samotnością. 

Gdy urodziłam córkę, nie mogłam się doczekać, by zabrać ją do tego świata i poznać ją z moją Ronją. Niestety, jest jeszcze za mała, więc do lasu przy zamku Mattisa zabrałam Małą Asię - siebie. I poczułam się tak samo jak te 21 lat temu. 

Książka zachwyciła mnie nie tylko piękną, dopasowaną warstwą dźwiękową, ale szczególnie wspaniałą narracją Edyty Jungowskiej - która potrafiła sprawić, że na dźwięk Szarunów miałam ciarki na rękach! Fantastyczny audiobook, którego z przyjemnością można słuchać razem z dziećmi - a później długo o nim dyskutować. Polecam z całego serca

KAROLINA SZYMAŃSKA OurLittleAdventures

Dlaczego warto, żeby tej książki posłuchali… dorośli?

Zanim włączymy ten fenomenalny audiobook (Edyta Jungowska to prawdziwa mistrzyni budowania historii, interpretacji tekstu i przekazywania emocji! a cały zespół wydawniczy: muzycy, dźwiękowcy, realizatorzy po raz kolejny wspinają się tu na wyżyny!) naszym dzieciom, posłuchajmy go sami (jak nie mamy dzieci, to nawet jeszcze lepiej! Przygotujemy się do bycia rodzicami obecnymi, uważnymi). Historia Ronji pozwoli nam odpuścić chociaż trochę kontroli, zobaczyć, że odwaga nie rodzi się z nadzoru, ale z przestrzeni. Być może też zrozumiemy, że samodzielność nie bierze się z instrukcji, ale z własnych doświadczeń i że dzieciństwo potrzebuje ryzyka, przyrody i relacji – nie perfekcyjnych scenariuszy.

Dlatego uważam, że „Ronja, córka zbójnika” to książka (i audiobook!), którą powinien poznać każdy rodzic, przyszły rodzic albo osoba pracująca z dziećmi.
To opowieść o odwadze, granicach i miłości, która daje wolność.

O AUTORCE

Astrid Lindgren

WIĘCEJ O AUTORCE